11.11.2013

Porady: Tunelowanie świeczki

Chcę dziś napisać o tunelowaniu świec. Nie jestem w sumie nawet pewna, czy jest to poprawne tłumaczenie na polski z angielskiego. W każdym razie jest to zjawisko towarzyszące paleniu świec polegające na tym, że tylko niewielka część wosku wokół knota się topi. Pozostawiając tunel, wgłębienie czy też studnie na dnie której pali się knot.

Przykład tunelującej świeczki

Co jest powodem tunelowania?

Najczęściej rozmiar świeczki. Im szersza, tym gorzej. Nie czarujmy się, że świeczka, która jest szersza niż wyższa będzie się palić idealnie. Drugi powód to jakość wosku i knota. Wiadomo, że wosk w świecy z Biedronki nie będzie najwyższej jakości, dlatego świeczki LaRissa w szklanym opakowaniu zazwyczaj tunelują. Inna sprawa to samo użytkowanie. Jeśli zapalimy świecę i po krótkim czasie zgasimy, zanim wosk będzie miał szansę roztopić się do ścianek, następnym razem wosk roztopi się tylko do tego miejsca, które wcześniej było roztopione i powstanie tunel na całej głębokości świecy. Niektóry nazywają to pamięcią świecy.

Dlaczego jest to negatywne zjawisko?

Tunelowanie skraca żywot świeczki, paliłaby się ona 30 godzin, ale ponieważ nie cały wosk się topi, świeczka starcza na krócej. Nie wygląda to zbyt estetycznie i jest to marnotrawstwo - zwłaszcza w przypadku Yankee Candle, gdzie za duży słoik płacimy ok 90 zł.

Jak sobie z tym poradzić?

Jeśli mamy świeczkę, która właśnie zaczęła tunelować, jest szansa na jej odratowanie, owijajmy ją folią aluminiową, najpierw tylko obudowę świeczki, a później również tworzymy niewielki klosz z góry (na podobnej zasadzie działa Illuma-Lid). Ważne, żeby wosk ze ścianek roztapiał się powoli i nie zalał knota świecy. Raz zdarzyło mi się tak ze świecą z L'occitane. Tunelowała, owinęłam ją folią, wosk się roztopił i całkowicie przykrył knot. Jeśli więc wypaliliście świecę z Biedronki do połowy i tunelowała, raczej nie polecam przykrywki, bo stanie się to samo. Wosk zaleje płomień i zgasi świece. Owijać folią radzę już od pierwszych oznak niesymetrycznego palenia, wtedy wszystko powinno pójść gładko.

Świeczka z foliową przykrywką

Drugim rozwiązaniem w tym wypadku jest oskrobanie nadmiaru wosku ze ścianek. Wystarczy wyciąć trochę wosku i płomień stanie się większy (Można też odsączyć trochę cieknącego wosku, jak czujemy się na siłach, bo bałagan może wyjść z tego nieziemski) Jeśli nie uda się równo usunąć wosku możemy skończyć nieestetycznymi kreskami czy płatami wosku na ściankach - nie martwcie się tym jednak za bardzo, bo temperatura powinna stopić to przy kolejnym paleniu. Kolejny negatywny efekt, możemy porysować szklane opakowanie. Mnie to nie robi różnicy, ale jak ktoś jest pedantem, to ostrzegam. Zdarzyło mi się też, że podczas wycinania wosku nóż mi się osunął i zbił szklane opakowanie w którym znajdowała się świeczka, radzę więc zachować ostrożność i anielską cierpliwość.

Świeczka z wyciętym woskiem.

Kolejny sposób to wrzucenie świeczki do kąpieli wodnej, czyli do naczynia z gorącą wodą i poczekanie aż wosk stopi się i ścieknie ze ścianek. Należy się przy tym upewnić jaki jest poziom wody, czy świeczka będzie pływała na powierzchni (większość metalowych opakowań) czy utonie (jeśli jest w szkle). Jeśli mamy ciężką świeczkę musimy ostrożnie dobrać poziom wody i być może będzie trzeba ją wymienić jeśli ostygnie. Jak więc widać jest to dużo babrania i trudno przewidzieć, co z tego wyniknie, ale świetnie sprawdza się w przypadku świec z L'Occitane.

Powyższy opis jest na podstawie moich - nie zawsze udanych - eksperymentów ze świecami. Jeśli chcecie posłuchać się porad pamiętajcie o bezpieczeństwie i zachowaniu szczególnej ostrożności. Świeczka to ogień, a ten może szybko wymknąć się spod kontroli.

8 komentarzy:

  1. o dzięki ci bogini za tę notkę ;-)
    ja mam wieczny problem z tym, że świece nie palą mi się równo i to bez względu na firmę. jesli tylko świeczka jest trochę większa - tuneluje. będę próbowała Twoich porad :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. I właśnie dlatego tak ubolewam nad wycofaniem tumblerów,które w większości eliminowały powyższe problemy i skracały czas roztopienia wosku do ścianek.W przypadku świec 1 knotem problemy eliminuje u mnie illuma-lid (choć u nas niedobór akcesoriów ),którą serdecznie polecam.Była też w Polsce partia świec,które sprawiały problemy tunelowaniem ,bodajże Vanilla Lime.Innych świec oprócz YC i Kringle Candle nie kupuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, większość tumblerów jakie mam pali sie dobrze i szybko :-) Zapach jest intensywny, a wosk topi się idealnie. Yankee candle może i wycofuje tumblery, ale świece w Bath and Body Works są podobne i mają trzy knoty, co jeszcze bardziej ułatwia rozpuszczanie wosku. Dlatego ostatnio palę głównie woski z Yankee, a świeczki z BBW.

      Usuń
  3. Ja własnie tak ratowałam jedną zulubionych świec, z For The Everybody, zakładając jej własnie aluminiowy kołnierzyk : )

    OdpowiedzUsuń
  4. Słyszałam też poradę, że można świeczkę owinąć np. skarpetą, ale obawiałam się, że może przez przypadek zająć się ogniem i nie próbowałam.

    OdpowiedzUsuń
  5. bardzo ciekawe i pouczające! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. a mi świece firmy LaRissa nie tunelują , może się poprawiły? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dawno w Polsce nie byłam, a jeszcze dawniej w Biedronce, wiec nie mogę potwierdzić, ale jak będę miała okazję, to sprawdzę. Zaopatrzę się przy okazji w batoniki czekoladowe Magnetic, które uwielbiałam.

      Usuń