05.12.2015

Bath and Body Works - Wallflowers

Nie wiedziałam, jak nazywają się odświeżacze elektryczne od Bath and Body Works w Polsce , więc weszłam na polskiego fanpage’a, a tam nazywają to Bulby Wallflowers do wtyczki elektrycznej. Cóż, pozwólcie, że będę używać innego nazewnictwa.

Dlaczego ze świec przerzuciłam się na odświeżacze elektryczne?

W poprzednim miesiącu przeprowadziłam się z bardzo modnej dzielnicy Orchard do o wiele bardziej lokalnej Lavender.  W nowym mieszkaniu unosił się dziwny zapach stęchlizny. Oprócz sprzątania postanowiłam w trybie ekspresowym nadać pomieszczeniom przyjemny zapach, dlatego zdecydowałam się na odświeżacz elektryczny jako dodatek do palenia świec. Można je zostawić włączone na cały dzień i wyjść z domu bez ryzyka zaprószenia pożaru. Wiem, że niektórzy pewnie zostawiają zapaloną świecę/kominek zapachowy i wychodzą, ale nie ja. Bezpieczeństwo przede wszystkim. Poza tym każde gniazdko w Singapurze wyposażone jest w wyłącznik, więc można pstryknąć i wyłączyć zapach bez wyciągania z gniazdka i martwienia się o przechowywanie w pozycji pionowej. 


Kolejna zaleta to bardziej zlokalizowane wydzielanie zapachu. Głównym problemem był u mnie aneks kuchenny, więc chciałam, żeby zapach skoncentrowany był głownie tam i w schronie przeciwbombowym.  (Długo by opowiadać: Ustawa z lat dziewięćdziesiątych nakazuje, żeby mieszkania w Singapurze były  wyposażone w schron, teraz już się ich nie buduje albo buduje się jeden schron na kompleks mieszkalny, ale starsze mieszkania nadal je mają.) Dlatego zdecydowałam się pójść do Bath and Body Works i oprócz świec i żeli do mycia rąk kupiłam też odświeżacze elektryczne Wallflawers.

Jak to działa?

Potrzebujemy dwóch części: elektrycznego podgrzewacza wkładanego do gniazda i wymienialnego zbiorniczka z zapachem. Zazwyczaj są na nie jakieś promocje, więc warto sprawdzić przed zakupem. Dodam, ze wtyczka wkładana do gniazdka się obraca, wiec nawet jeśli mamy gniazdko zamontowane w jakiejś dziwnej pozycji, powinno być OK. Ważne, żeby było na ścianie, wkładanie Wallflower do przedłużacza leżącego na ziemi może skończyć się wyciekiem aromatycznych olejków.

Duży wybór plastikowych wtyczek jest w USA. W Singapurze trochę z tym bida, bo jest jeden model w rożnych kolorach. Wybór wkładów z olejkami zapachowymi o wiele większy. Dostępne są klasyki (Marshmallow Fireside) jak i zapachy sezonowe. Wybrałam tradycyjny zapach od BBW Leaves i dwa świąteczne zapachy. Warto sprawdzić w sklepie jak dany zapach pachnie w porównaniu do świecy,  czasami bywa trochę inny.


Ze szklanego pojemnika z olejkiem odkręcamy nakrętkę i wkręcamy  do plastikowej części. Z tego co pamiętam kierunek wkręcania jest mało intuicyjny, wiec jak będą problemy, sprawdźcie najpierw instrukcje. Gdy dwie części tworzą jedna całość, wkładamy do kontaktu i cieszymy się zapachem. Jak mamy dość, wyjmujemy z wtyczki i kładziemy gdzieś w bezpiecznym miejscu. Sprawdziłam, że podgrzewacz i dno pojemnika kończą się w tym samym miejscu, wiec można Wallflower bezpiecznie postawić na polce.

Wrażenia

Zapach jest przyjemny, intensywny, nie nadaje się do małych pomieszczeń jak łazienka czy schron bombowy, bo jest zbyt mocny. No chyba że zostawimy otwarte drzwi. Skutecznie zamaskuje zapach papierosów, pleśni czy wilgoci, choć osobiście polecam sprzątanie jako metodę numer jeden w walce z przykrym zapachem. Dodam, że używam też elektrycznych odstraszaczy komarów na noc, które działają na tej samej zasadzie i nie wydzielają żadnego zapachu. Za to maja pokrętło ustawiania intensywności i diodę pokazującą, czy urządzenie jest w użyciu, czego mi trochę brakuje w Wallflowers.

3 komentarze:

  1. Nigdy nie miałam, jak dotąd zdarzyło mi się parę razy kupić coś podobnego z Yankee i spisywały się całkiem nieźle.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiedziałam, ze Yankee coś takiego ma w swojej ofercie. Musze się rozejrzeć jak następnym razem będę w ich sklepie.

      Usuń