Pokazywanie postów oznaczonych etykietą YANKEE CANDLE. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą YANKEE CANDLE. Pokaż wszystkie posty

15.04.2019

White Jasmine Blossom - YANKEE CANDLE

Opis producenta: Białe, kwitnące kwiaty oblane pudrowym zapachu świeżego jaśminu.

Linia zapachowa: Home Inspiration



Moja recenzja: Kolejna przeprowadzka, tym razem z Singapuru z powrotem do Europy. Mam nadzieje, że zmiana pogody przyczyni się do ożywienia bloga. Dziś opisuję zapach kupiony w Lodnynie w sklepie ASDA w formie, której wcześniej nie widziałam, czyli fragrance wax melts. Przypomina ona trochę kostki z Better Homes and Gardens tyle, że wosk jest w formie walców. Zapach bardzo intensywny, powiedziałabym nawet zbyt intensywny. W ciągu 20 min czuć go w całym mieszkaniu, a po godzinie trzeba gasić, bo zaczyna głowa boleć. A szkoda bo aromat całkiem przyjemny, ciepły, odrobinę słodki, kwiatowy. Nie wyczuwam w nim konkretnie jaśminu, po prostu jakieś kwiaty. Bardzo mi się spodobał, niestety jest to prawdziwy killer i nie można go palić za długo.


Zapach: 4/5
Intensywność: 5/5
Wygląd: 4/5

4.06.2017

Coastal Living - YANKEE CANDLE

Opis producenta: Intrygująca, słodko-słona mieszanka - przybrzeżne kwiaty smagane ciepłym morskim powietrzem.

Linia zapachowa: świeża - fresh


Mój opis: Zgodzę się z opinią innych świeczkowych blogerek, że to zapach proszku do prania i świeżości. Na początku palenia te nuty wysuwają się na pierwszy plan. Od pozostałych świeżaków różni się tym, że ma w sobie nutkę olejku do opalania. Jeśli ktoś palił Sun and Sand albo Oceanside to wie o czym mówię. Takie wspomnienie plaży, ale bardzo delikatne.

Wosk do silnych nie należy. Nut lawendy czy kwiatów nie wyczuwam. Etykieta przyjemna i kolor wosku też niczego sobie, ale z nóg nie powala.

Zapach: 3/5
Intensywność: 4/5
Wygląd: ?/5

28.05.2017

Vanilla - YANKEE CANDLE

Opis producenta: Czysty zapach wanilii - przyjemny i stonowany, słodki i jednocześnie kremowy, zawsze uwodzicielski.

Linia zapachowa: świeża - fresh


Mój opis: Poczułam ten zapach i pierwsze co pomyślałam to: balsam do ciała - coś pomiędzy Shea Butter z Yankee Candle i Vanilla and Cocoa Butter od Circa Home. Czuć w nim odrobinę słodyczy, więc sprawdziłam linię zapachową w Internecie i okazało się, że zapach jest świeży/rześki, a nie jedzeniowy. W końcu YC odchodzi od jedzeniowych zapachów z dodatkiem wanilii. Lavender Vanilla bardzo mi się podobało, Sandalwood Vanilla też ciepło wspominam, dlatego cieszy mnie to, że nie serwują nam kolejnej babeczki czy ciasteczka…

Nowa, ciekawa odsłona wanilii, łagodna, żadnych szaleństw. Podkreśla to kremowy kolor wosku oraz prosta etykieta.

Zapach: 4/5
Intensywność: 5/5
Wygląd: ?/5

19.04.2017

Wild Mint - YANKEE CANDLE

Opis producenta: Pobudzające uczucie… chłodna, ostra zieleń zielonych liści mięty prosto z ogrodu.

Linia zapachowa: świeża - fresh


Moja recenzja: Cudowny zapach. W końcu coś nowego, atrakcyjnego i kreatywnego - naturalna mięta prosto z krzaka razem z tłem całego zielnika.  Nie przypomina zapachów kwiatowych, przyprawowych, czy świeżości proszku do prania. Zapach innowacyjny, początek nowej drogi dla Yankee Candle, dla mnie rewelacja. Zielony kolor wosku, prosta etykieta, zwykła mięta bez żadnych słodkości czy udziwnień, żadne tam lilie wodne, czy Meadow Showers, które trawy za nic nie przypominało. Po prostu ogródek zielarza. Aż poleciałam do Bath and Body Works i nabyłam u nich podobne zapachy:Eucalyptus Mint i Eucalyptus Rain

Może naiwnie się zachwycam, ale przy trzyciestopięciostopniowym upale w Singapurze wosk przynosi miłe ukojenie. Aż się rzucę na duży słoik, choć tutaj kosztuje 41 dolców. Zapowiadają się kanapki na lunch przez następne 2 tygodnie.

Paliłam go zaraz po rozczarowującym Eukaliptusie od Yankee Candle i o niebo lepszy od poprzednika. Podobno dobrze się paruje z zapachami cytrynowymi, ale sama nie próbowałam.

Zapach: 5/5
Intensywność: 5/5
Wygląd: 5/5

8.01.2017

Macaron Treats - YANKEE CANDLE

Opis producenta: Klasyczne makaroniki prosto z Paryża - słodkie jak tylko mogą być i lżejsze od powietrza z nutami wanilii, migdałów i cukru.

Linia zapachowa: świąteczna


Mój opis: Na początku przy pierwszym paleniu zapach wydawał mi się kolejnym słodziakiem od YC, ale za drugim razem było inaczej. Zapach ma jakąś niezidentyfikowaną nutę kuchenną… może to proszek do pieczenia? Może ta ledwo wyczuwalna cytrynowa nuta? Nie, już wiem, to zapach migdałów, zdecydowanie dominujący w całej kompozycji. Dodatkowo dostajemy wanilię i świąteczne ciasteczka gotowe. Przypomina zapach Christmas Cookie z hojnie dodanym olejkiem migdałowym.

Jeśli chodzi o wygląd, to jasnozielony wosk nie wpasowuje się jakoś wyjątkowo dobrze w atmosferę świąt, których przewodnim kolorem jest zazwyczaj czerwony. Jest to dość odważny ruch ze strony Yankee Candle i czyni świecę jeszcze bardziej wyjątkową. Jeśli macie seledynowy pokój może być ciekawym dodatkiem do wystroju.

Wosk wydaje się dość silny, nie miałam świecy, więc nie wiem, jak z intensywnością, ale chętnie kupiłabym w tumblerze.

Zapach: 4/5
Intensywność: 5/5
Wygląd: 3/5 - jasnozielony to nie mój kolor

13.08.2016

Moonlight - YANKEE CANDLE

Opis producenta: Subtelna mieszanka bambusa, nut drzewnych i bergamotki - ujmujący jak światło księżyca na powierzchni wody.

Linia zapachowa: świeża - fresh


Mój opis: W internecie większość recenzji wspomina o zapachu męskich perfum, ale dla mnie jest to zapach kobiecy. Podobny do Lake Sunset, tyle że perfumowany. Lekko kwiatowy, słabe nuty bambusowe czy wodne wspomniane w opisie. Powodują one, że zapach jest stonowany i niezbyt mocny.

Etykieta zdecydowanie nie odpowiada aromatowi wosku, wyobrażałabym sobie rysunek kwiatów i jeziora, ciemna noc przypomina mi silne zapachy w stylu Kilimanjaro Stars, a zapach jest o wiele lżejszy.

Zapach: 3/5
Intensywność: 4/5
Wygląd: ?/5

9.05.2016

Catching Rays - YANKEE CANLDE

Opis producenta:  Głęboki zapach pomarańczowo-złocistego bursztynu  przywodzi na myśl wspomnienia o rozgrzanej przez wakacyjne słońce plaży.

Linia zapachowa: świeża - fresh


Mój nowy ulubieniec. Bardzo silny zapach morskiej świeżości. Nie pachnie środkami czystości w takim stopniu jak Coastal Waters, ale zdecydowanie bardziej niż Ocean Star. Jeśli lubicie białe, świeże woski jak Clean Cotton, czy Fluffy Towels, to ten przypadnie wam do gustu. Bardzo proszkowo-pranowy, przy pierwszym paleniu aż świdrowało mi w nosie. Nie  ma w sobie nic plażowego. Jeśli chcecie go kupić, bo lubicie Oceanside, to odradzam. Zapachy nie mają ze sobą nic wspólnego. Żadnego bursztynu!

Dlaczego tak bardzo mi się spodobał? Po licznych wyjazdach (z których fotki na moim facebookowym fanpage’u) mój dom pokrył się warstewką kurzu, a stos ubrań nadal czeka na pranie, w tej sytuacji Catching Rays błyskawicznie odświeżył mieszkanie. Tego  potrzebowałam!

Kolor wosku też bardzo atrakcyjny: turkusowy lub dla osób rozróżniających tylko 6 kolorów: jasny zielono-niebieski.

Zapach: 4/5
Intensywność: 5/5
Wygląd: ?/5

8.02.2016

Egyptian Musk - YANKEE CANDLE

Opis producenta: Cenny skarb… Urzekające piżmo z nutą wanilii i drzewa cedrowego.

Linia zapachowa: świeża – fresh


Moja recenzja:  Ciepły zapach drzewa cedrowego i piżma, odrobinę męski, otulający. Daje bardzo podobne wrażenie do Sandalwood Vanilla, ale zapaliłam oba zapachy po sobie i okazały się  różne. Chyba tylko uczucie ciepła podobne.

Nie kojarzy się z ciężkimi, męskimi perfumami, raczej z czystym, zadbanym mężczyzną. Zapach lekki i całkiem przyjemny. Cedru dużo, piżma mało. Wanilii nie czuję w ogóle, choć podejrzewam, że ona jest odpowiedzialna za odrobinę lekkości w zapachu.  Mniej ciężki niż MountainLodge. Nie tak perfumowy jak  Treehouse Memories. Kojarzy mi się z obrazami Leonida Afremova - dodają pomieszczaniu charakterku i odrobinę nowoczesnej lekkości.

Zapach: 4/5
Intensywność: 5/5
Wygląd: ?/5

13.01.2016

Berry Trifle - YANKEE CANDLE

Opis producenta:  Zapach przepysznych, świeżych owoców. Kwaśny, ostry, położony na białej warstwie miękkiej waniliowej śmietanki - pyszne!

Linia zapachowa: przyprawy i potrawy (o dziwo! Ja bym umieściła w owocowej)


Nie jestem Gordonem Ramsayem i nie wiem, co to jest trifle, a z Internetu widzę, ze nie tłumaczy się tego na polski. Dla osób, które maja o kuchni takie same pojecie, co ja spieszę wyjaśnić, że jest to deser z biszkopta, galaretki i owoców z dodatkiem bitej śmietany. Jak wiec się to ma to zapachu Yankee? Średnio. W zapachu czuć owoce,  takie ze śmietaną i cukrem. Dość słodkie, ale mniej  niż Strawberry Buttercream, lepsze niż Cassis, lżejsze niż Cherries on Snow. Ogólnie jest to zapach owoców leśnych z odrobina śmietanki przełamany kwaśną nutą. Myślę, że skoro w Polsce został wypuszczony jako część kolekcji zimowej, to może się nadać na wieczory przy kominku, natomiast odpada w bardzo cieple dni. Fajny, ale nie skuszę się na ponowny zakup.


Zapach: 3/5
Intensywność: 5/5
Wygląd: ?/5

1.11.2015

Cassis - YANKEE CANLDE

Opis producenta: Niesamowicie stymulujący… Bogaty zapach czarnej porzeczki tryskający świeżą cierpkością.


Moja opinia: Zapach czarnej porzeczki - owocowy, świeży i kwaskowaty. Tak na prawdę nie czułam nic poza tym charakterystycznym kwaskiem wyczuwalnym tez w zapachach żurawinowych czy wiśniowych Yankee. Udałam się więc po poradę do Internetu, a tam prawdziwy wachlarz opinii: zapach za mocny, za słaby, kwaśny, świeży, kwiatowy... Trudno zrozumieć, jaki na prawdę powinien być. Będę się więc trzymać swojej opinii, że aromat jest owocowy, kwaśny i ma bardzo prosty bukiet zapachowy. Jest bardziej wyrazisty niż Cranberry Peppermint i lżejszy niż  Cheries on Snow. Wszystkie te zapachy mają podobne nuty, ale są to raczej dalecy kuzyni. Intensywność taka sobie.

Zapach został w Polsce wypuszczony na wiosnę 2015 jako część kolekcji Pure Essence. Nie spieszyłam się z jego testowaniem i słusznie, nie kupię ponownie.


Zapach: 3/5
Intensywność: 4/5
Wygląd: ?/5

19.09.2015

Autumn Leaves - YANKEE CANDLE

Opis producenta:  Kiedy liście zmieniają odcień na kolor złota i czerwieni jesień rzuca na nas hipnotyczny urok. Naturalnie świeży, drzewny zapach jesiennych liści w rześkim, tryskającym życiem powietrzu ma na nas niezapomniany wpływ. Ta mieszanka brzozy, liści klonu, owoców granatu, jagód jałowca i kwiatu pomarańczy uwolni najlepsze jesienne aromaty w każdym pomieszczeniu twojego domu. 

Linia zapachowa: świeża – fresh


Moja recenzja: Czytałam wiele opinii on-line o tym zapachu i większość z nich jest zgodna z rzeczywistością.  Męski, kojarzący się z naturą zapach jesieni. Chłodny, nie ma w sobie ciepłych nut i o ile idealnie nadaje się na polską złotą jesień, kiedy widać zachód słońca w parku ze złotymi liśćmi na drzewach, o tyle do zimy zupełnie nie pasuje. Jest surowy i nie tworzy przytulnej atmosfery w mieszkaniu. Nie wyczuwam pomarańczy czy granatu, głownie zapach liści, dlatego uważam, ze byłby to dobry prezent dla mężczyzny lubiącego świece - nie słodki i nie kwiatowy.

Zapach: 3/5
Intensywność: 5/5
Wygląd: ?/5

14.09.2015

Pink Grapefruit - YANKEE CANDLE

Opis producenta: Doskonale dojrzałe, rosnące w słonecznym blasku cierpkie owoce cytrusowe na pobudzenie zmysłów.

Linia zapachowa: owocowa


Mój opis: Niestety nie mogę zgodzić się z opinia, ze zapach jest naturalny. To prawda, jest świeży, odrobinę gorzki, ale nadal sztuczny. Przypomina mi żel pod prysznic Luksja  Różowy Grejpfrut. Jest przyjemny, dobry na rześkie poranki. Jego słodycz może powalić na kolana jeśli zjadło się pol paczki żelków, w tym względzie jest trochę podobny do Pink Sands.

Raczej nie kupie ponownie, bo zapach prosty i wydaje wydaje mi się, że łatwo by było znaleźć dla niego o wiele tańszy odpowiednik.

Zapach: 3/5
Intensywność: 5/5
Wygląd: ?/5

PS. Stworzyłam fanpage mojego bloga na facebooku, gdzie będę postować bardziej o rzeczach zapachowych, a mniej o świecach: https://www.facebook.com/swiecezapachoweblog